Wkrótce minie trzy miesiące, odkąd Angelina Jolie chciała rozwodu z Bradem Pittem i złożyła wniosek w sądzie. Od 19 września Angie tylko raz wpadła w obiektywy fotografów. Za drugim razem stało się w ostatni piątek na ulicach Los Angeles.
Chowanie się przed nieznajomymi
Wiadomość o rozstaniu z Angeliną Jolie i Bradem Pittem i oskarżeniem o krzywdzenie dzieci ze strony aktora wzbudziła ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Fani jednej z najpiękniejszych hollywoodzkich par zostali podzieleni na dwa obozy i zaczęli dyskutować, który z małżonków jest bardziej winien dramatu.
Angelina, w przeciwieństwie do Brada, który nie mógł zawieść obrazu drużyny "Sojusznicy" i wziął udział w kampanii reklamowej promującej film, występujący publicznie, jest odosobnionym sposobem na życie i unika kontaktu z prasą. Jednak nie jest w stanie całkowicie odizolować siebie i dzieci od świata zewnętrznego.
To szczęście!
Reporterzy złapali Jolie, ubraną w czarną sukienkę maxi, która pasowałaby do zakonnicy, i kardigan z długim rękawem, kiedy udała się do samochodu w pobliżu hotelu Bel-Air w Los Angeles. Aktorka próbowała ukryć swoją tożsamość pod okularami przeciwsłonecznymi, ale została zidentyfikowana przez dziennikarzy. Na rękę aktorki nie było pierścionka zaręczynowego podarowanego byłemu kochankowi.
Widząc "szpiegów" z kamerami, Angelina zmieniła się w twarz i pospieszyła schować w samochodzie.
Czytaj także- Jakie są zainteresowania gwiazd Hollywood?
- 25 najbardziej przesądnych celebrytów, którzy stali się zakładnikami talizmanów i znaków
- 10 męskich ról, które są tak strome w wykonaniu kobiet, że im wierzymy!
Daleko do prawdy
Niedawno media doniosły o godnym ubolewania stanie 41-letniej Jolie. Podobno aktorka straciła na wadze więcej na wadze, waży mniej niż 35 kilogramów i może umrzeć z wyczerpania. Na szczęście pogłoski o anoreksji Angie są mocno przesadzone. Aktorka szła szybkim krokiem po chodniku, była spokojna i umiarkowanie pełna wdzięku.