Pamela Anderson, która od dłuższego czasu nie pojawiała się na spotkaniach towarzyskich, przybyła na wieczór galowy zorganizowany przez Seana Penna, aby zebrać pomoc dla ofiar trzęsienia ziemi na Haiti. Ci, którzy się zgromadzili, prawie nie potrafili rozpoznać 49-letniej gwiazdy, która najwyraźniej miała kolejną operację plastyczną.
Wieczór Miłosny
W zeszły weekend w Montage Hotel w Los Angeles odbyło się szóste doroczne wydarzenie "Help Haiti", które miało pomóc Haitańczykom w 2010 roku. Wśród gości wieczoru było sporo gwiazd, którzy przybyli, aby wesprzeć inicjatywę swojego kolegi i przyjaciela Shawna Penna. W tłumie celebrytów dziennikarze prawie nie rozpoznali Pameli Anderson. Symbol seksu z lat 90., który pojawił się na imprezie w towarzystwie 20-letniego syna Brandona Thomasa Lee, bardzo się zmienił na zewnątrz. Była blada i nie była taka jak ona.
- Pamela Anderson prosi Kanye Westa o pomoc w uwolnieniu Juliana Assange'a
- Pamela Anderson dyskretnie skomentowała skandal między jej synem a byłym mężem
- Pamela Anderson: "Urodziłem się brunetka"
Nieudany plastik
Aby uwolnić, Anderson, który nie okazał skromności, wybrał zarezerwowaną czarną sukienkę, która zakrywała jej kolana. Siateczka z szyfonu ze skomplikowanymi koronkowymi wstawkami ukrywała dekolt i ramiona piękności. Twarz Pameli zmieniła się radykalnie. Z jej skóry zniknęły zmarszczki, ale wyraz jej twarzy ustąpił, a twarz modela wydawała się zamarznięta.
Biorąc pod uwagę zdjęcia z wydarzenia, użytkownicy sieci nie wątpią, że Anderson, w pogoni za młodością, wpadł pod nóż chirurga. Oprócz braku zmian związanych z wiekiem i plastycznej ekspresji twarzy, fani zauważyli inne wady słabej jakości interwencji chirurgicznej. Więc jedno oko Pameli stało się znacznie mniejsze niż drugie. A co myślisz o zabiegach odmładzających Andersona?