Nell Tiger Frey ujawniła tajemnicę śmierci swojej bohaterki z "Gry o tron"

W filmie "Gra o tron" gwałtowni i krwiożerczy pisarze zniszczyli wiele postaci. I wielu z nich wciąż żyje w książkach George'a Martina "Pieśń lodu i płomienia".

Dla fanów serii śmierć córki królowej Serce, Mirzelli, była całkowicie dzika i niespodziewana. Jej śmierć wydawała się nielogiczna, a nawet tragiczna. W niedawnym wywiadzie dla MCM London, młoda brytyjska aktorka Nell Tiger Free, której powierzono rolę Mirzelli, powiedziała, że ​​śmierć jej bohaterki miała być znacznie bardziej krwawa i okrutna.

Trucizna - broń kobiet i tchórzy

Przypomnijmy, że zgodnie z fabułą serialu mała Mircella wraz ze swoim wujkiem Jame'em wraca do domu z matką na statku. Pomiędzy nimi jest wyjaśnienie, a Jaime mówi dziewczynie, że jest jej prawdziwym ojcem. A potem po prostu ciesz się z rodzinnej idylli, ale księżniczka zachoruje, a ona umiera po krótkim krwawieniu z nosa w rękach własnego ojca.

Powoli działa trucizna, która dostała się do krwi Mirzelli po pocałunku z Ellarym Sand. Aktorka powiedziała, że ​​była na planie czekając na poważny test. Asystenci przygotowali straszne, "malownicze" detale. Według dziewczyny jej mózgi musiały być rozproszone po całym pokładzie statku!

Czytaj także

Jak rozumiemy, wersja, którą pokazaliśmy pod koniec piątego sezonu legendarnej serii, wygląda całkiem przyzwoicie.