Teraz świat biznesu modelowego uchwycił pewnego rodzaju gorączkę, ponieważ wkrótce najlepsze modele tej planety trafią na podium serialu Victoria's Secret. Nie jest tajemnicą, że organizatorzy imprezy wybierają dziewczyny, które zaprezentują nową kolekcję ubrań, całkiem dokładnie. Patrzą nie tylko na te, które powinny być idealne, ale także na kondycję skóry, a także na masę mięśniową. Niestety, słynny model bujnych form Ashley Graham nie pasuje do standardów marki Victoria's Secret, ale dziewczyna nie rozpaczała i wciąż "przymierzała" parę luksusowych skrzydeł.
Bujne biodra uratują świat!
Dzisiejszy dzień dla fanów Ashley Graham rozpoczął się niesamowitą historią. Na swojej stronie na Instagramie, model z dodatkowym rozmiarem opublikował zdjęcie, na którym ona kroczy wzdłuż wybiegu w czarno-białej bieliźnie, a za nią widziała eleganckie, lekkie skrzydła. Ten obraz był bardzo podobny do tych, które pokazują sąsiednie modele z wystawy Victoria's Secret. Pod zdjęciem Ashley napisał następujące słowa:
"Bujne biodra uratują świat! Spójrz na moje eleganckie skrzydła. Ja też mogę być "Aniołem"! ".
W rzeczywistości fotografia z Grahamem w jego bieliźnie to nie photoshop. W rzeczywistości została wykonana w 2016 roku, kiedy Ashley została zaproszona jako jeden z modeli do pokazania bielizny dla pełnych kobiet marki dodatkowej Elle. Ale skrzydła, które widziano za Grahamem, są niczym więcej, jak dodatkowym dodatkiem, który pojawił się po pracy w edytorze zdjęć z migawką.
- David i Victoria Beckham wsparli swojego syna Brooklyn podczas prezentacji jego debiutanckiej wystawy fotograficznej
- Margot Robbie o karierze aktorki: "Uderzenie w twarz Leonardo DiCaprio uczyniło mnie sławnym!"
- Antonio Banderas z panną młodą Nicole Kempel na premierze serii "Geniusz"
Ashley zawsze reprezentowała wspaniałe formy
Ci fani, którzy podążają za życiem i kreatywnością Graham wiedzą, że Ashley zawsze agituje dziewczyny i kobiety, aby były tym, co stworzyła natura. Dość często w wywiadach na temat wyglądu słynny model mówi:
"Nie trzeba być nieśmiałym wobec jakichkolwiek cech charakterystycznych swojej postaci, jeśli nie pasują one do standardów wymyślonych przez ludzkość. Z jakiegoś powodu, teraz w modzie znalazły się dziewczyny, które mogą pochwalić się ascetyczną sylwetką i bladą skórą. Uważam, że są to oznaki anoreksji, ale nie piękna. Po co dążyć do tego? Wydaje mi się, że o wiele lepiej jest mieć zdrową cerę i formę, która powie wszystkim, że jesteś szczęśliwą kobietą. Wielu ludzi krytykuje mnie za to, że jestem całkiem pełny, ale lubię siebie! Uwielbiam moje wspaniałe biodra, cellulit na pośladkach i niezbyt cienką talię. To wszystko ja. Nie próbuję być standardem nowoczesnego piękna. "