Książę był widziany w aptece na kilka godzin przed śmiercią

Wczoraj smutne wieści przyszły zza oceanu. Przemysł muzyczny stracił jasną gwiazdę: 21 kwietnia książę Prince zmarł w swoim domu w Paisley Park w stanie Minnesota. Miał tylko 57 lat! W sieci były zdjęcia zrobione przez paparazzi 15 godzin przed śmiercią, na nich jedzie do apteki.

Informacje oficjalne

Skwierczące ciało muzyka znaleziono we wczesnym rankiem w czwartek w windzie. Wywołanie awaryjne zostało wykonane przez 911 lekarzy, ale nie mogli pomóc zmarłemu. Policja nie śpieszy się mówić o przyczynach śmierci, ponieważ okoliczności, które doprowadziły do ​​jego śmierci, są bardzo mylące.

Awaryjne lądowanie

15 kwietnia prywatny odrzutowiec Prince'a, z którego przyleciał z Atlanty, wykonał awaryjne lądowanie w Moline w stanie Illinois. Gwiazdowy pasażer zachorował i został pilnie wysłany do szpitala, gdzie przebywał przez trzy godziny. Przedstawiciel księcia powiedział, że jest chory na grypę i jest zmuszony anulować kilka koncertów.

Wesołe przyjęcie

Następnego dnia, 16 kwietnia, Prince przybył na imprezę, która odbyła się w jednym z nocnych klubów w Minneapolis, gdzie świetnie się bawi. Publiczność płakała z entuzjazmem, gdy zobaczyła siedmiokrotnego zwycięzcę Grammy, w odpowiedzi powiedział: "Nie marnujcie swoich modlitw za mnie - poczekaj jeszcze kilka dni".

Kilka godzin przed ...

20 kwietnia około 19.00 Prince był widziany w sieci aptek Walgreens, a po 15 godzinach zniknął. Jak określił farmaceuta, w tym tygodniu słynny klient przyszedł do nich po raz czwarty.

Czytaj także

Tymczasem fani utalentowanego muzyka, którego nazwisko znajduje się w Rock and Roll Hall of Fame, opłakują stratę i niosą kwiaty do posiadłości księcia, organizują zaimprowizowane memoriały na ulicach Minneapolis, Nowego Jorku, Los Angeles i innych miast.