Jennifer Aniston nie chce zostać matką na prośbę umierającego ojca

Nazwisko słynnej aktorki Jennifer Aniston ponownie pojawiło się na pierwszych stronach gazet. Tym razem wszyscy dyskutują o delikatnej sytuacji, w której okazała się Jennifer. I jak trywialnie to brzmi, ale znowu wpływa na temat macierzyństwa, a raczej na brak dzieci z legendarnej gwiazdy.

John Aniston chce zmiażdżyć wnuki

82-letni ojciec Jennifer jest poważnie chory, a lekarze przewidują nadciągającą śmierć. Z informacji poufnych wynika, że ​​John Aniston będzie żył maksymalnie przez rok. W związku z tym ma on jedną prośbę do swojej córki - o zmieszanie wnuków.

Aktorka i ojciec zawsze byli bardzo przyjaźni, ale mniej więcej dwa miesiące temu odbyli wielką kłótnię. John i Jennifer pokłócili się, ponieważ mężczyzna zaczął nalegać na IVF. Aktorka kategorycznie odmówiła uciekania się do tej procedury i pozostawiła starca w kompletnym zakłopotaniu. Od tego czasu córka i ojciec nie komunikują się.

Czytaj także

John zwrócił się do Justina Teru o pomoc

Jennifer poślubiła Justina Teru prawie rok temu, ale kwestia narodzin dzieci w rodzinie nie jest dyskutowana. Przyjaciel blisko pary powiedział, że Teru wielokrotnie wyznał, że chciałby mieć dziecko z Jennifer. Znając tę ​​słabość, John postanowił poprosić Justina o wywieranie niewielkiej presji na żonę. Oto, co źródło powiedział amerykańskiej edycji Radar Online:

"Kiedy Jen była z Bradem Pittem, John naprawdę chciał mieć dziecko. Jednak para zerwała i nadzieje spadły. Teraz Jennifer jest żoną Teru, a mój ojciec znów zaczął mówić o swoich wnukach. To niesamowicie wściekła aktorka i rozwścieczona, gdy była jego ojciec i jej ulubiony Justin. Przy okazji, kiedyś myślała o adoptowaniu dziecka, ale przeżycie dziewczyny Sharil Crow zmieniło jej plany. Zobaczyła, ile czasu potrzeba na wychowywanie dzieci, i odrzuciła ten pomysł. Teraz Aniston stale pracuje i, jak mówią jej przyjaciele, z tego niezwykle szczęśliwego. Aktorka nie zmieni swojego rozkładu zajęć, ponieważ jej ojciec chce zrozumieć to dziecko. Myślę, że Justin też jej nie przekona.

Nawiasem mówiąc, niedawno Aniston powiedziała w jednym z jej wywiadów:

"Mam listę spraw obowiązkowych, które staram się naśladować, ale mogę was zapewnić, że narodziny dziecka nie są jego częścią. Dałem życie wielu rzeczom, więc każdy, kto chce, może bezpiecznie nazwać mnie matką wielu dzieci. "