Wczoraj w Los Angeles odbyła się ceremonia wręczenia nagród laureatom nagrody Grammy 2017. Jednak tym razem niektórzy sławni ludzie nie pojawili się wieczorem. Tak więc, regularny Kanye West w tym roku zignorował wydarzenie, które wywołało wiele rozmów. Obecnie sieci społeczne są pełne dyskusji na temat tego incydentu, ale teściowa Westa wyjaśniła sytuację.
Bez urazy, nie, to praca.
Nagroda Grammy-2017 mogłaby być pierwszym wspólnym wydaniem Kim Kardashian i Kanye West po napadzie na Paryż. Ale teraz, być może, oni nie są do tego zgodni, ponieważ teraz Kanye interesuje się modą znacznie bardziej niż muzyką. Potwierdził to Chris Jenner, który zanim prasa zainterweniowała za córką męża. Oto, jak skomentowała brak wielkiego zięcia:
"Kanye nie ma nic przeciwko Grammy. Nie ma urazy do organizatorów, to tylko praca. Nadchodzi czas, kiedy potrzebuje dużo więcej w Nowym Jorku, ponieważ rozpoczął się Tydzień Mody. Kilka dni później pokaz w Kanye i dlatego on jest teraz tutaj, a nie tutaj. Wszyscy bardzo chcieliby, żeby był z rodziną, ale to już nie zależy od nas.
- Ta bezczelność: Kim Kardashian 9 razy przyłapany na kopiowaniu zdjęć Cher!
- Dzień Matki w rodzinie Kardashian: zdjęcia archiwalne, dotykające gratulacji i deklaracji miłości
- Pamela Anderson prosi Kanye Westa o pomoc w uwolnieniu Juliana Assange'a
Fani nie zapomnieli słów Zachodu
Niezależnie od tego, jak logiczne wydaje się wyjaśnienie Chrisa, fani wciąż pamiętali wypowiedzi raperów, które zrobił w październiku 2016 roku. To się właśnie stało po ataku na Kim w Paryżu i widocznie raper bardzo się o to martwił. Jadąc na scenę podczas swojego koncertu w Oakland, oświadczył, że będzie bojkotować Grammy-2017, jeśli wśród nominowanych nie będzie Frank Ocean, jego przyjaciel i kolega. Być może z tego powodu Zachód nie pojawił się na czerwonym dywanie.
Nawiasem mówiąc, Kanye nie jest jedynym znanym wykonawcą, który zignorował to wydarzenie. Justin Bieber nie uczestniczył w tym wydarzeniu ze względu na fakt, że system selekcji kandydatów wydawał mu się nieaktualny. A wykonawca Drake odniósł się do napiętego harmonogramu koncertów, co wywołało wiele żartów w jego przemówieniu o tym, że po prostu nie chciał spotkać się z dwoma byłymi: Rihanną i Jennifer Lopez.