Numer Adele na rozdaniu nagród Grammy miał być dekoracją spektaklu, ale z powodu problemów technicznych występ wokalisty okazał się porażką. To tak zdenerwowało gwiazdę, że płakała całą noc i następnego dnia. O incydencie, Adele powiedziała na antenie transferu Ellen Degeneres.
"Wypadek"
Jak się okazało, powodem tego odrażającego dźwięku kryształowego głosu divy był mikrofon, który przypadkowo wpadł w środek fortepianu i leżał bezpośrednio na strunach, więc instrument zanikał i wydawał fałszywe dźwięki.
W tym samym czasie biedna Adele nadal śpiewała "na żywo", ale po prostu nie mogła zagłębić się w nuty "szalonego" fortepianu i zamieniała się w pisk. Wyczerpany, piosenkarz uciekł za kulisami i wybuchnął płaczem, nastrój był zepsuty. Później na jej stronie na Twitterze pojawił się post: "D ... mo się dzieje".
Czytaj także- Adele poślubiła Paula Draytona i Alana Carra
- Wow: 13 osób, które miały tyle szczęścia, że urodziły się z dokładną repliką celebryty!
- Diddy nazwał Forbesa najlepiej opłacanym muzykiem roku 2017
Główny błąd
Komunikowanie się w głównym talk show, znanej już celebrytce, mówiło, że nie powtórzy już swojego błędu. Teraz rozumie, że nie musiała kontynuować przedstawienia, które obcięło słuchaczy, ale zatrzyma i rozwiąże problem.
| | | |
| | | |