Prowadzące książki, znalezione w Jordanii, ujawnią sekrety chrześcijaństwa.
Od dawna wiadomo ludzkości, że w starożytności książki pisano na glinianych tabliczkach pokrytych woskiem, papirusem i tabliczkami pokrytymi miedzią. Ale w 2007 roku świat był zszokowany nowym odkryciem: okazało się, że pisma religijne przybrały formę ciężkich książek ołowiowych i zostały starannie ukryte przed wścibskimi oczami! Kto i dlaczego ukrył je przed zwykłymi śmiertelnikami?
Jak znalazłeś książki ołowiu?
Nikt nie byłby w stanie przynajmniej otworzyć zasłony tajemnicy skrywającej autora lub pierwszego właściciela dziwnych książek, które nie mają odpowiedników na świecie. Historia licznych prób odkrycia ich istoty zaczyna się w 2005 roku. Potem na północy Jordanu doszło do silnej powodzi, po której nastąpiło odpłynięcie.
Dwa lata później miejscowy pasterz zbadał jaskinię wyzwoloną z wody, podzieloną na dwie części. Jeden z nich służył jako rodzaj wejścia do drugiego. Przyciągnął uwagę chłopa, ponieważ na kamieniu, który go okrywał, wyrzeźbiono pradawny religijny symbol żydowski. Pasterz Beduiński wpadł na pomysł, by pchnąć kamienne drzwi - i był oszołomiony, kiedy to zrobił!
W ciemnościach nie widział niczego poza lśniącymi kawałkami metalu. Przy bliższej inspekcji okazało się, że są to książki ołowiu - tylko około 70 sztuk. Rozmiar stron każdego z nich jest równy nowoczesnej okładce paszportu lub karty kredytowej. Są one połączone metalowymi pierścieniami do 5-15 sztuk. Szokujące jest nie tyle wygląd, co wewnętrzna zawartość książek. Litery na stronach nie są wygrawerowane, jak to było w zwyczaju w czasach starożytnych, ale są spawane. Jak pomyśleli mistrzowie starożytności? Kto nauczył ich tej techniki?
Beduin natychmiast zorientował się, że możesz zarobić dobre pieniądze na znalezisku. Poprosił o ogromną sumę, co łatwo zgodziło się z izraelskim miłośnikiem starożytności, Hasanem Saydą. Sprzedający i kupujący trafili w ręce, po czym Izraelczycy nielegalnie wywieźli artefakty z Jordanii. Niezależnie od tego, czy chłop, czy bogacz nie potrafiłby się trzymać z daleka: przyjaciele uczestnika transakcji powiedzieli wszystkim dziennikarzom i naukowcom. Rozpętał się wielki skandal polityczny: Izrael nie chciał dać zwojów, a Jordan nalegał na popełnienie przestępstwa - przemyt.
Czy naukowcy mieli dostęp do 70 książek?
Najwyraźniej izraelski rząd naciskał na Hassana i niespodziewanie zgodził się udostępnić niektóre z wiodących książek pracownikom uniwersytetów w Oksfordzie i Zurychu. Przez pięć lat studiowali prezentowane tablice, zanim zdecydowali się na oficjalne oświadczenia. Czego dowiedzieli się o tajemniczej relikwii?
Na arkuszach metalowych wytapiano symbole i podpisy do rysunków w językach aramejskim, starogreckim i hebrajskim. Korozja metalu jest tak zaniedbana, że daje powody, by sądzić, że książki zostały napisane co najmniej w I wieku naszej ery. Niedaleko tego regionu Jordanii odkryto wcześniej inne obiekty z tej samej epoki. Niektórzy naukowcy, którzy wierzyli w Boga, byli przerażeni faktem, że kilka zwojów było szczelnie zapieczętowanych żelaznymi zapięciami. Można je zrozumieć: Księga Objawień w Biblii mówi nam o niektórych utraconych kodeksach, które otworzy tylko Mesjasz, kiedy przyjdzie na Ziemię.
Założenia dotyczące tego odkrycia wyraziła dr Margaret Barker, która pracowała jako prezes Towarzystwa Studiów Starego Testamentu:
"Księga Objawienia mówi o zamkniętych księgach, które zostaną otwarte tylko przez Mesjasza. Istnieją również inne teksty odnoszące się do tego samego okresu historii, które mówią o wielkiej mądrości zamkniętej w zapieczętowanych książkach. Podobno te księgi zawierają tajne rytuały, które Jezus przekazał najbliższym uczniom "
Uderzające odkrycia książek ołowiu
Najbardziej logiczną hipotezą jest to, że święte artefakty zostały ukryte przez uciekających chrześcijan, którzy uciekli do tych jaskiń po upadku Jerozolimy. Jeśli początkowo naukowcy sądzili, że przed nimi - książki żydowskie, teraz cały świat naukowy jest skłonny do autorstwa wczesnych chrześcijan.
Margaret Barker wierzy:
"Wiemy, że dwie grupy chrześcijan uciekły przed prześladowaniami w Jerozolimie i przekroczyły Jordanię w pobliżu Jerycha, a następnie udały się na wschód bardzo blisko miejsca, gdzie podobno znaleziono książki. Inną okolicznością, która z dużym prawdopodobieństwem wskazuje na wczesne chrześcijańskie pochodzenie, jest to, że nie są to zwoje, lecz kody (praktycznie znane książki ze stronami). Pisanie tekstów w formie kodu jest charakterystyczną cechą wczesnej kultury chrześcijańskiej ".
Na miniaturowych stronach było miejsce nie tylko na napisy, ale na rysunki. Obrazy krzyży, obrazów, symboli - wszystko to znajduje się na większości badanych płyt. Jedna z ilustracji przedstawia dokładny plan starożytnej Jerozolimy, druga przedstawia egzekucję Chrystusa i rabusiów. Wszystkie inne obrazy blakną przed jednym, przechowując twarz nieznanego mężczyzny. Jednak wszystko mówi, że jest to obraz Chrystusa.
Po pierwsze, w tej samej książce można znaleźć miniaturę z rysunków grobowca z krzyżem za tylną ścianą, która jest Jerozolimą. Po drugie, rysy twarzy w szczegółowym porównaniu zbiegły się z pierwszymi obrazami Chrystusa na ikonach i opisem jego pojawienia się w życiu świętych.
"Kiedy zobaczyłem talerze, byłem osłupiały. Uderzyło mnie to, tak wyraźnie chrześcijańskie. Na pierwszym planie widzimy krzyż, a za nim znajduje się to, co wydaje się wskazywać na miejsce pochówku Jezusa. Ta niewielka budowla z otworem w otworze, za którym widoczne są mury miejskie. Są także obecni na innych obrazach i niewątpliwie są to mury Jerozolimy. "
Tak właśnie zauważył profesor Philip Davis z Sheffield University.
Niestety, nie wszyscy naukowcy są pewni, że książki ołowiane są cennym zabytkiem starożytności. Litery w nich nie mogą zostać odczytane i nikt nie może stworzyć wrażenia ich treści zgodnie z rysunkami. Opinie naukowców ciągle się zmieniają, a fakt, że wciąż żadne muzeum nie zdecydowało się wziąć odpowiedzialności za kody, każe ci myśleć. Ostatnie badanie mogło jedynie potwierdzić, że książki mają naprawdę około 2000 lat. Ale czy jest ktoś, kto może zrozumieć, co chce nam powiedzieć?