Samolot Jennifer Lawrence odmówił obu silników

Zawsze uśmiechnięty i wesoły Jennifer Lawrence nie śmieszy się! 26-letnia laureatka Oscara doznała dużego stresu i prawie straciła życie w katastrofie lotniczej, gdy oba silniki zawiodły na niebie w pobliżu samolotu, w którym była aktorka.

Awaryjne lądowanie

Jennifer Lawrence może liczyć 10 czerwca 2017 r. Jako datę jej nowego urodzenia. Zachodnie media, których słowa już potwierdziły przedstawiciela aktorki, powiedziały, że w sobotę prywatny samolot Hawker Beechcraft B40 z Lawrence na pokładzie, który wracał z jej rodzinnego miasta Louisville, gdzie odwiedził swoich rodziców, w New Jersey, wykonał awaryjne lądowanie w Buffalo w stanie Nowy Jork.

Jennifer Lawrence na lotnisku w Louisville

Incydent miał miejsce na wysokości 9,5 kilometra. Samolot, który przekroczył połowę drogi, z nieznanych przyczyn, odmówił silnika, a pilot podjął właściwą decyzję o lądowaniu. Podczas lądowania drugi silnik niespodziewanie zawiódł. Zdając sobie sprawę z powagi sytuacji, służby ratunkowe dotarły na miejsce lądowania, na szczęście ich pomoc nie była potrzebna. Dzięki umiejętnościom i doświadczeniu załogi Hawker Beechcraft B40 mógł wylądować.

Hawker Beechcraft B40

Łatwy strach

Jeśli chodzi o Lawrence'a, to z powodu twardego lądowania otrzymała kilka nie niebezpiecznych zranień w postaci siniaków i zadrapań. Teraz aktorka już wyszła z szoku i rozumie, że urodziła się w koszuli, wydostając się z dramatycznej sytuacji bez szwanku.

Jennifer Lawrence
Czytaj także

Dodajemy, że śledczy Federalnej Agencji Transportu Lotniczego studiują awaryjne samoloty. Eksperci, odnosząc się do awarii dwóch silników w tym samym czasie, jednogłośnie deklarują, że to, co stało się z Hawker Beechcraft B40, jest rzadkością.