Nowy zwiastun filmu "Ghost in the Shell" ponownie wywołał skandal wokół roli Scarlett Johansson

Paramount Pictures wiosną 2016 roku rozpoczął kampanię promocyjną dla nowego filmu "Ghost in the Shell". Niesamowity sukces japońskich komiksów w Ameryce skłonił scenarzystów i reżyserów filmowych do ponownego przemyślenia koncepcji i zaoferowania wiodącej roli Major Motoko Kusanagi - Scarlett Johansson. Fani komiksów zareagowali negatywnie na taki zwrot wydarzeń, zaczęli ze złością pisać liczne posty na Twitterze, aktorzy z azjatyckimi korzeniami wyrażali otwarte oświadczenia na temat niedostatecznej decyzji o umieszczeniu niebieskookiej blondynki Scarlett na głównej roli.

Słynny artysta John Tsui powiedział z ironią:

Komiks "Ghost in the Shell" jest jednym z najciekawszych i najbardziej znaczących dzieł współczesnej kultury japońskiej. Czy reżyserzy naprawdę nie rozumieją, że aktor, z cechami europejskimi, nie będzie w stanie w pełni ujawnić tej historii.
Czytaj także

Nowa zwiastun, wydana tego samego dnia, ponownie wywołała poruszenie wokół filmu. Pomimo tego, że film ukaże się dopiero wiosną 2017 roku, jest już w najbardziej oczekiwanych filmach. Zwiastun trwa tylko 13 sekund i, szczerze mówiąc, urzeka efekty specjalne i obrazy bohaterów. Fabuła nowego filmu z Paramount Pictures opiera się na przyszłości, przepełnionej cybernetycznymi technologiami. Postęp w roku 2029 zmusił ludzi przyszłości do wszczepienia implantów nerwowych, zależność od świata technologicznego doprowadziła do pojawienia się siły policyjnej walczącej z "hackowaniem rozumu".

Seksowne wizerunki kobiet-superbohaterów zawsze pracowały dla aktorki, ale czy może ona odpowiednio odgrywać rolę japońskiego major Motoko Kusanagi?