Paramount Pictures wiosną 2016 roku rozpoczął kampanię promocyjną dla nowego filmu "Ghost in the Shell". Niesamowity sukces japońskich komiksów w Ameryce skłonił scenarzystów i reżyserów filmowych do ponownego przemyślenia koncepcji i zaoferowania wiodącej roli Major Motoko Kusanagi - Scarlett Johansson. Fani komiksów zareagowali negatywnie na taki zwrot wydarzeń, zaczęli ze złością pisać liczne posty na Twitterze, aktorzy z azjatyckimi korzeniami wyrażali otwarte oświadczenia na temat niedostatecznej decyzji o umieszczeniu niebieskookiej blondynki Scarlett na głównej roli.
Słynny artysta John Tsui powiedział z ironią:
Komiks "Ghost in the Shell" jest jednym z najciekawszych i najbardziej znaczących dzieł współczesnej kultury japońskiej. Czy reżyserzy naprawdę nie rozumieją, że aktor, z cechami europejskimi, nie będzie w stanie w pełni ujawnić tej historii.Czytaj także
- 14 fryzur celebrytów, całkowicie zmieniło ich los
- "Firmowe" buty Madonny z lat 90. pojawią się ponownie na półkach sklepowych
- Scarlett Johansson zademonstrowała zmianę wizerunku i chłopaka na premierze "Avengers"
Nowa zwiastun, wydana tego samego dnia, ponownie wywołała poruszenie wokół filmu. Pomimo tego, że film ukaże się dopiero wiosną 2017 roku, jest już w najbardziej oczekiwanych filmach. Zwiastun trwa tylko 13 sekund i, szczerze mówiąc, urzeka efekty specjalne i obrazy bohaterów. Fabuła nowego filmu z Paramount Pictures opiera się na przyszłości, przepełnionej cybernetycznymi technologiami. Postęp w roku 2029 zmusił ludzi przyszłości do wszczepienia implantów nerwowych, zależność od świata technologicznego doprowadziła do pojawienia się siły policyjnej walczącej z "hackowaniem rozumu".
Seksowne wizerunki kobiet-superbohaterów zawsze pracowały dla aktorki, ale czy może ona odpowiednio odgrywać rolę japońskiego major Motoko Kusanagi?
| | | |