Colin Firth: "The Race of the Century" jako świadomość swoich możliwości

Przygoda i miłość do podróży zainspirowały Donalda Crowhursta do szalonego działania - wyścigu na okrągło na własnej łodzi. Opuszcza żonę i dzieci i pędzi, aby spełnić swoje marzenie, swoje niezrealizowane ambicje. Główny bohater nowego filmu Jamesa Marsha, w wykonaniu Colina Firtha, jest pełen nadziei, bohaterstwa i przygód ducha. Ale co aktor myśli o swojej postaci i jak odnosi się do niepohamowanego pragnienia osiągnięcia doskonałości w "Rasie Stulecia"?

Bezinteresowny bohater

O swoim bohaterze Colin Firth mówi z entuzjazmem, nie przesadzając i nie umniejszając swoich aspiracji i zasług:

"Wierzę, że jest to przede wszystkim historia jednostki, jego wewnętrznego świata i doświadczeń. Niewielu z nas odważy się na taki, jak się wydaje, pochopny i głupi krok - odbyć wycieczkę dookoła świata na łodzi. Ale na tym obrazie zbiera się wiele cech ludzkiej natury, nieodłącznie związanych z ludźmi mieszkającymi w pobliżu nas. Cienka linia ludzkiej psychoanalizy z wewnętrzną samotnością, zwykłą sekwencją ludzkich czynników, błędami życiowymi - wszystko to nie przekracza myślenia o życiu normalnej osoby we współczesnym świecie chaosu i codziennej rutyny. Mój bohater nie jest idealny, charakteryzuje się błędami i niejednoznacznymi sądami, ale dąży do swojego ideału, a jego aspiracje są bezinteresowne. Nie ma żadnych gwarancji. Cały film jest o tym, o wątpliwym przedsięwzięciu i nieprzewidywalności końca tej przygody. Jest geniuszem i wynalazcą, ale wraz z tym zwykłym człowiekiem rodzinnym z jego filigranowym bagnem. Nie zawsze wszystko jest idealne na tym świecie. Być może historia Crowhurst jest nieco sztywna i uprzedzona, ale bardzo prawdomówna i humanitarna. I przekupuje. A fakt, że Crowhurst stał się gwiazdą medialną, oczywiście w tym zakresie zasługuje na publikację Sunday Times. Co więcej, po prostu niemożliwe jest zorganizowanie tak dużego projektu bez sponsora. Donald obserwował cały świat. Ale prasa z definicji wylatuje z kretowiska, a moja postać jest w zamkniętym kręgu, z którego nie można wyjść na biało i puszysto. "

Strzelanie na mokro

Większość zdjęć miała miejsce na otwartym morzu. Colin Firth przyznaje, że czasami musiał spróbować nie tylko roli nieokiełznanego poszukiwacza przygód:

"W rzeczywistości wszystko nie było tak trudne, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Tak, było zimno i mokro, były problemy z oświetleniem, wiatr często powodował wiele problemów. Ze względu na warunki pogodowe czasami nie można było normalnie strzelać. Zasadniczo strzelanie odbyło się w prawdziwym morzu, było blisko Anglii, te same letnie sceny były kręcone na Malcie. Ale najbardziej uderzyło mnie strzelanie w basenie. To były dni strzelania. Eksperci tworzyli sztuczne fale, a do tego potrzebny jest skomplikowany sprzęt, specjalne maszyny, które strzelają do ciebie, aby stworzyć pożądany efekt w kadrze. To bardzo interesujące. W rzeczywistości otrzymałem ogromną przyjemność z tych filmów. Sceny na łodzi zasługują na szczególną uwagę. W rzeczywistości zostały nakręcone w studiu. Ale będąc w środku, nie widzisz, kto trzęsie łodzią, to tworzy poczucie rzeczywistości, ponieważ naprawdę się trzęsie. I nie ma znaczenia, że ​​ktoś na zewnątrz po prostu kołysze łodzią. To bardzo trudne zadanie, ale profesjonaliści poradzili sobie z tym doskonale, zachwiali zdrowiem. A kiedy wieczorem wróciłem do domu, nie pozostawiłem wrażenia, że ​​wciąż jestem w łodzi na falach.

Metamorfoza

Kilka razy aktor przyznał, że ze względu na filmowanie nie jest gotowy na radykalną zmianę wyglądu i wagi. Jednak do końca procesu robienia zdjęć w "Rasie stulecia" widzimy raczej gwałtowny spadek kategorii wagowej Firtha. Sam aktor mówi, że proces ten był dość trudny, ale ostatecznie wszystko potoczyło się tak, jak powinno:

"Otrzymałem konkretne zadanie: schudnąć do końca filmowania. Jednak wszystko nie było takie proste. Ciężar był raczej powolny, a ponieważ strzelanie odbywało się w porządku chronologicznym, były pewne trudności. Ale dzięki talentowi klientów, ta chwila została ustalona i miałem na sobie kamizelki i swetry o dużych rozmiarach. W aktorstwie jest to ważne - nie będą udawać, że jesteś tym, kim naprawdę jesteś. Tak jest tutaj. Jeśli chodzi o odchudzanie i sport, cóż, przyznaję - nie udało mi się tego. W college'u wiele dzieci dużo aktywnie angażowało się w wychowanie fizyczne, a druga połowa, wśród mnie, miała wolny czas na kanapie. Ale nagle, w drugiej połowie mojego życia, zdałem sobie sprawę, że jestem zdolny do sportowych obciążeń, głównie do strzelania, i stwierdzenia, że ​​moje ciało nagle bolało po wysiłku fizycznym, nie byłem przestraszony. Przeciwnie, podobało mi się i zdałem sobie sprawę, że wszystko jest możliwe. "
Czytaj także

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Rozpoznanie aktora na temat jego umiejętności nabiera dość skromnych cech, jeśli pamięta się film z filmu, w którym wspina się na wysoki maszt. Ale Firth nie ukrywa, że ​​jest daleki od doskonałości:

"Nie boję się wysokości, ponieważ w młodości zajmowałem się wspinaczką skałkową. Ale w tym, w przeważającej części, zasługi rodziców. Dorastając, podejmujemy wiele samodzielnych decyzji, a ja, dorastając, odstawiłem ten sport na powrót. Ale w młodości kochałem adrenalinę i nawet teraz nie boję się wysokości. Jednak na maszt, niezależnie od tego, do końca, aby się do mnie wspiąć, nie pozwalałem. Tylko połowa. A potem na szelkach bezpieczeństwa. W tym przypadku na planie najważniejsze jest bezpieczeństwo. Ale nie jestem urażony. Znacznie gorzej byłoby zranić się, nie będąc superbohaterem, jak Tom Cruise ".