Jak myślisz, co jest potrzebne "pisarskiej wspólnocie", to znaczy dziennikarzom, aby tworzyć uczciwe, uczciwe i zgodne z prawdą wieści? Aktor Tom Hanks jest pewien, że ... świetna kawa w nieograniczonych ilościach!
Ponownie postanowił wesprzeć dziennikarzy, którzy ciężko pracują w Białym Domu w Waszyngtonie, aby poinformować Amerykanów o obiektywnych informacjach o polityce, gospodarce i pracy Donalda Trumpa jako prezydenta kraju.
Łaska jego drugiego imienia
Koszt ekspresu do kawy, który Hanks wysłał do White House Press Corps, wynosi 1700 USD. Zauważ, że nie jest to pierwszy "charytatywny" ekspres do kawy, który aktor wysyła do centrum prasowego Białego Domu. Po raz pierwszy technika cudów została wysłana do reporterów w 2004 roku. Hanks napisał notatkę i przyłączył ją do swojej nieoczekiwanej prezentacji. Napisano, że ma nadzieję, że jego prezent sprawi, że praca nad wiadomościami w trybie non-stop będzie przyjemniejsza i nie będzie uciążliwa.
Po raz drugi ekspres do kawy został dostarczony do Białego Domu 6 lat po tym, jak aktor odwiedził House Press Corps i był przekonany, że jego poprzedni prezent już zawiodł.
I wreszcie, po raz trzeci ekspres do kawy przyszedł do Białego Domu jako wdzięczność za aktywną pracę korespondentów podczas kampanii wyborczej, a także za panowania pana Trumpa. Ponownie, współczujący aktor przyłączył do niej notatkę. Napisał w nim, że zachęcał dziennikarzy do kontynuowania walki o sprawiedliwość i prawdę, podążając drogą amerykańską.
Czytaj także- Artystka rysuje znane postacie z kreskówkami, a ty nie oderwiesz ich oczu!
- Jakie są zainteresowania gwiazd Hollywood?
- 17 szalonych faktów o gwiazdach, dowiedziawszy się, że twoje życie nie będzie takie samo!
Dziennikarze oczywiście nie mogli przejść tak wspaniałą informacyjną okazji. W relacjach wielu z nich pojawiło się zdjęcie kosztownego i funkcjonalnego ekspresu do kawy oraz notatka do niego.
Dzięki @Tomhanks - bardzo miło, że wysłałeś nową ekspres do ekspresów do korpusu prasowego Białego Domu. Doceniliśmy inne-ładne uaktualnienie! pic.twitter.com/2Ne2c2Rd96
- Karen Travers (@karentravers) 2 marca 2017 r