W czwartek w hiszpańskim mieście Figueres, gdzie szczątki surrealistycznego artysty Salvadora Dali pochowano w pokoju 28 lat, ciało ekshumowano, aby pobrać próbki DNA potrzebne do ustalenia ojcostwa.
Ewentualna córka
Historia rozpoznania Salvadora Dali przez ojca psychiki Girona, psychicznej Marii Pilar Abel Martinez, rozpoczęła się w 2007 roku. Kobieta urodzona w 1956 roku twierdzi, że jej matka Antonia Martinez de Aro była sekretną kochanką wielkiego surrealisty, pracującego w domu swoich przyjaciół. W tym czasie Dalí nie był wolny, mieszkając ze swoją żoną Gala. Opowieść o dorosłym Abelu opowiedziała jej matka, która ma 87 lat i cierpi na chorobę Alzheimera.
61-letnia prorokina, która zarabia fortunę, zgadując na kartach tarota, chce dumnie nosić imię swego słynnego ojca i twierdzi, że jest czwartą częścią dziedzictwa Dali, która obecnie szacowana jest na 300 milionów dolarów.
Procedura ekshumacji
Pod koniec czerwca stało się wiadome, że sąd w Madrycie postanowił położyć kres tej długo trwającej sprawie, wyznaczając egzamin DNA, by ustalić ojcostwo, pozwalając zakłócić pozostałości artysty, przechowywane pod ogromnym piecem w Teatro Museum w Figueres.
Ostatniej nocy, pod osłoną nocy, eksperci kryminalistyczni, przedstawiciel muzeum i dworu, burmistrz Figueras wyjął trumnę z ciałem zabalsamowanego artysty, którego słynne wąsy wciąż zachowują swój kształt.
Zabierając zęby, gwoździe i części dwóch dużych kości do analizy, osoby odpowiedzialne natychmiast dostarczyły je do laboratorium w Madrycie. Podaje się, że egzamin potrwa kilka tygodni i zostanie ogłoszony na początku września.
Warto zauważyć, że w przypadku negatywnego wyniku, Abel będzie musiał ponieść koszty wszystkich prac prowadzonych w muzeum.
Czytaj także- Niefortunna córka Salvadora Dali będzie musiała zapłacić za ekshumację swojego ciała
- Ciało Salvadora Dali wydostanie się z ziemi na prośbę potencjalnego spadkobiercy!
- Hayden Panettiere ponownie wysłany na odwyk
By the way, mieszkańców miasta były na służbie w pobliżu budynku, w którym odbyła się ekshumacja. Wielu policjantów nie wpuszczało zwiedzających do muzeum. Obawiając się, że przebiegli paparazzi będą chcieli uchwycić to, co się dzieje przy pomocy drona, wszystkie okna w muzeum były szczelnie zasłonięte, a szklany dach był zasłonięty.