Michael Douglas skomentował wiadomość o nawrocie raka

W zeszłym tygodniu media aktywnie gromadziły informacje na temat powrotu śmiertelnej choroby Michaela Douglasa. Podróż 71-letniego aktora z żoną do Meksyku tylko pogłębiała pogłoski. Wielu uważało, że para postanowiła przejść na emeryturę, aby Michael nabrał sił do walki z rakiem. Na szczęście aktor osobiście zaprzeczył plotkom.

Pełna prywatność

Douglas i Catherine Zeta-Jones postanowili zaaranżować romantyczne wakacje i cieszyć się słońcem, oceanem i komunikacją. Kochankowie znów znaleźli harmonię w związku i nie skontaktowali się ze światem zewnętrznym.

Wracając do domu, Douglas dowiedział się o podejrzeniach i nie milczał, spiesząc się, by uspokoić swoich fanów.

Czytaj także

Zdrowy jak byk

Mike zrobił to przez Internet, odwiedzając jego stronę na Facebooku. "Podziękował" dziennikarzom za nonsens, pisząc, że czuje się wypoczęty i całkowicie zdrowy.

Przez pięć lat Douglas żył bez raka, a przed podróżą właśnie przechodził planowane badanie lekarskie, które pokazało, że jest zdrowy w stu procentach, podkreślił aktor.

Przypomnijmy, że w 2010 roku aktorowi z Hollywood zdiagnozowano raka w czwartym etapie. Perspektywa nie była optymistyczna, ale Michael, dzięki sile woli, lekarzom i wsparciu, Catherine była w stanie wyjść.