Britney Spears i jej były menedżer Sam Latfi po ośmioletnim procesie sądowym mogli zgodzić się na porozumienie pokojowe, które kosztowałoby piosenkarkę 100 tysięcy dolarów.
Załaduj z ramion
Britney Spears wreszcie będzie mogła spać spokojnie! Prawnicy Sam Lathfi i prawnicy piosenkarza i jej rodzice zawarli traktat pokojowy podpisany przez powoda i oskarżonych. 15 września w sądzie w Los Angeles odbędzie się posiedzenie sądu, w którym sędzia ogłosi zamknięcie sprawy i ogłosi warunki umowy.
Zerwać z życia
W zamian za odszkodowanie pieniężne, Sam Lathfi odrzuci wszystkie roszczenia przeciwko Britney Spears i jej rodzinie, a także nie może podejść do byłego okręgu i jej rodziny, a on nie może dzwonić i pisać do nich.
Czytaj także- Sielanka w raju: Britney Spears i Sam Asgari nie ukrywają swoich czułych uczuć
- Wyznali się: 20 okropnych nawyków, o których mówili celebryci
- 10-gwiazdkowe matki, które zmieniły życie swoich dzieci w żywe piekło
Przypomnijmy, Spears skontaktował się z samo-kierownikiem w 2007 roku, kiedy jej życie i kariera przyniosły czarne pasmo. Począwszy od 2009 roku Latfi, z godną pozazdroszczenia wytrwałością, przedstawia nowe zarzuty wobec wykonawcy, jej ojca i matki. Na przykład twierdził, że Jamie Spears uderzył go w domu Britney w 2008 roku, a Lynn Spears oczernił go w swoich pamiętnikach.
| | | |